Artykuły reklamowe:
- Happy Shark, czyli niezapomniane dmuchane zjeżdżalnie dzieciństwa
- Furgała - inny wymiar bram garażowych
- Kmakpol, czyli pewny i szybki transport
- POL-KRAK, projektowanie i wykonawstwo wykrojników kowalskich
- Kmakpol, Twój sklep akcesoriów biurowych
- Kierowca do dyspozycji na cały dzień, czyli czym jechać na wesele
- Tanie i bezpieczne taxi bagażowe
- Konserwacja komputera, defragmentacja dysku
Modele motorowerów przekazanych uczestnikom wyprawy. Ile ich było?
Jakie zakłady zajmowały się produkcją motorowerów? Gdzie mieściła się ich siedziba?Po uzgodnieniu z producentem motorowerów, mowa tu o Zakładach Rowerowych Predom -Romet w Bydgoszczy, ustalono trasę z Warszawy do Bagdadu, która w sumie miała aż dziewięć tysięcy kilometrów i wiodła przez 2 kontynenty, Europę oraz Azję. Okres przygotowań był bardzo długi, gdyż zależało organizatorom przygotować imprezę możliwie starannie. Najbardziej sprzeczne opinie tyczyły się wybranych środków transportu - motorowerów.
Pod koniec lipca ubiegłego roku przekazano uczestnikom wyprawy 8 motorowerów "Komar" trzech różnych typów. Pośród nich można było znaleźć 4 "Komary" typu 2350, 3 typu 2330 oraz jeden "Komar Sport" typu 2361. Różnice pomiędzy poszczególnymi typami "Komarów" są niewielkie. Wszelkie zaopatrzono w te same silniki o mocy 1.4 KM z zakładów w Nowej Dębie. Tylko "Komar Sport" swoim wyglądem trochę różnił się od swoich poprzedników. Jak wyglądały wspomniane motorowery? Miały one długie, kanapowe siodło, krótką kierownice oraz inną konstrukcję zbiornika paliwa, która zmieniała jego sylwetkę w stosunku do typowego "Komara". To spowodowało, że upodabniał się on swoim wyglądem do wyczynowego motocykla. Pozostałe 3 rodzaje (2330 oraz 2350) różnią się pomiędzy sobą sposobem uruchamiania silnika: typ 2330 ma pedały w odróżnieniu od typu 2350, który zamiast pedałów posiada sprężynowy rozrusznik nożny, tak jak u motocykli. "Komary" z pedałami były przeznaczone dla dziewcząt, ponieważ nie trzeba ich "kopać" przy uruchamianiu silnika. Dziewczyny na takich właśnie "Komarach" wyruszyły podróż, zdziwieni, ale i zaciekawieni dziennikarze wymieniali pomiędzy sobą spostrzeżenia na konferencji prasowej przed wyjazdem z Bydgoszczy. [Reklama: zabudowy samochodowe, maglownica regeneracja] Sprzed bydgoskiej fabryki kolumna, która składała się z 8 motorowerów wyruszyła na jazdę próbną, kierując się okrężną drogą do Warszawy. Po przyjechaniu do stolicy okres wstępnego docierania silników był już za nami. Maszyny nie sprawiły zawodu. Obeszło się bez większych napraw, poza ciągłym dokręcaniem śrub oraz nakrętek, które na pierwszych dwustu kilometrach dokręcać trzeba było na każdym postoju. W Warszawie, nauczeni ubiegłorocznymi trudnościami z trwałym mocowaniem łańcuchowego koła zębatego na piaście koła tylnego, wprowadzony został sprawdzony już sposób mocowania. W miejsce zabezpieczających koło zębate przed odkręceniem się czworokątnych podkładek blaszanych wstawiono typowe podkładki sprężyste. Wiele kłopotów sprawiało umieszczenie na "Komarze" koniecznego bagażu. Na podstawie wcześniej dokonanych obliczeń, wszyscy uczestnicy imprezy musieli zabrać ze sobą około dwadzieścia pięć kilogramów bagażu. Składały się na to części zamienne do motorowerów, zapas taśmy filmowej do kamery oraz niezbędne rzeczy osobiste. Poza tym dodatkowo należało zabrać dodatkowo namioty oraz śpiwory. Ostatecznie, po wielu przymiarkach dotyczących toreb bocznych, wózków wleczonych czy innych konstrukcji, zdecydowano się na zabranie całego bagażu w zwykle torby mocowane do występującego bagażnika paskami skórzanymi. Namioty położone zostały na zbiornikach paliwa, a śpiwory na torbach z bagażem. Podczas prób stateczności takie rozmieszczenie ładunku zdało egzamin. Torba trzymała się dobrze, podczas jazdy mogła być wykorzystywana dodatkowo jako oparcie.
Te i inne udogodnienia w motorowerach wykorzystywane są do dziś. Na dzień dzisiejszy również można wybrać się nie tylko jako widz, ale również jako uczestnik takiego właśnie rajdu.
Tagi: Motorower, Komar, Pedrom, Romet
Rewelacyjny francuski olej motul lublin kupisz w naszym sklepie
Powiązany artykuł: Junak, polski Harley mimo swoich wad. Jak fani jednośladów przyjęli nowy model motocykla?
